otherstories blog

    Twój nowy blog

    zmiana systemu bloga, 

    czas na zmiany:/

    Przepuściłam dziś w kolejce dziewczynę z małym marudnym dzieckiem w wózku… i starszy pan mnie upomniał :

    - Należy starszych ludzi przepuszczać a nie siksy, co siedzą na macieżyńskim i mają dużo wolnego czasu na spacerki z dzieckiem…  i wpycha się przedemne na bezczela.
    - pan stał za mną- moja odpowiedź

    Przepuściłam dziś w kolejce dziewczyną z małym marudnym dzieckiem w wózku… i starszy pan mnie upomniał :

    - Należy starszych ludzi przepuszczać a nie siksy, co siedzą na macieżyńskim i mają dużo wolnego czasu na spacerki z dzieckiem…  i wpycha się przedemne na bezczela.
    - pan stał za mną- moja odpowiedź

    Zupełnie nie znam się na kanonach fotografowania… ale jak człowiek kipi i nerwi się, to i zdjecią nie wychodzą.

    Wczoraj jedna z klientek Chłopa doniosła, że piorun strzelił jej w dom, spalił się dach dokładnie nad zabudową jego projektu. Ogień mebli nie zniszczył, ale strażacy tak… tropiki kurde bele!!

    … jeśli robi się coś dobrze, wkłada się w to siebie, czas i wciąż pracuje nad profezjonalizmem i marką. To klasą samą w sobie jest spokojne przyjmowanie tandetnych podróbek. 

    Tak myślę, robię swoje i staram się tę klasę mieć .

    … i okazało się, że nie mam do kogo. 

    a cały mój denny nastój wziął się z tego, że ustanowiłam sobie wolne w obliczu tych wstrętnych upałów. Iprzyjrzałam się sobie w lustrze dłużej niż malownanie oka…   dwa tygodnie temu wywaliłam stówę i spedziłam kilka godzin u fryzjerki, która ze wszystkiego miała „pompe” (ubaw w sensie?!) po czym  skróciła mi włosy o połowę i po kilku nieudanych próbach koloryzacji zrobiła coś na kształt kupy jeża. Twierdząc, że to czekoladowy brąz. 
    Dziś coś we mnie pękło i kupiłam sobie farbę.

    Mojego brata rzucila wieloletnia narzeczona. I co???

    O sobie to przemyślał i gra w DIABLO III z kazdym dniem wyrażając się o niej mniej pochlebnie.
    truuudne sprawyyyy … 

    to się tutaj chyba jednak nie uda

    szukam nowego adresu… 

    Od jakigoś czasu barakowało mi czegoś, co robiłam przeszło 10 lat. Wciąż to robię, ale w przez ostatni rok w innej formi i miejscu… i zatęskniłam. Nie chce pisać o tym co robie, chce pisać o tym co myśle. Mieć mały kawałek własnej wirtualnej przestrzeni, jako odskocznię od pracy, pieniędzy… może się uda!


    • RSS