ledżinsy i ledżinsy... 2011-10-19 16:03:18

  Była jakiś czas temu taka reklama bodajże telefoni komórkwej, gdzi koleś narzekł, że żona nic tylko "kup to, kup tamto", a córka tylko ledżinsy i ledżinsy... może nie dołownie przaczam, le klu w tej opowiści jest słowo ledżinsy- strasznie mi wtedy przypadło do gustu. Jak i same leginsy, w latach osiemdziesiątych zwane poprostu getrami. Jak zwał tak zwał. Bardzo lubię i noszę. Owszem, ale nie rozumiem tej mody na te takie rajtuziane, co wyglądają jakby dziewczyna ubrała grube rajtuzy, a o spódnicy zapomniała. Co się na tyłku i obfitszych udach jasnymi plackami rozchodzą. Łe!  


skomentuj (12)




obecna! 2011-10-18 19:23:22

Zasadniczo nie dzieje się nic ciekawego. Ludzie mnie denerwują, do tego stopnia, że krzyczę na nich. a co tam... inni mogą a ja nie?! Wczoraj na tak jedną babę w dronce syknęłam dość głośno, bo mi w tyłek tym swoim wózkiem wjeżdzała. Ja nie rozumiem czy ludzie co poniektórzy uważają, że jak sie bliżej kasjerki stanie to kolejka pójdzie szybciej?


Wybiłam się z rytmu blogowego i chyba jesienny de press mnie chyta. 

a dla wesołości pocztówka :0 


skomentuj (4)




. 2011-09-29 09:30:19

Spółdzielnia wysmarowała kartkę na pół drzwi wejściowych, że napełniają dziś CO2 instalacje i sprawdzają szczelność intalacji grzewczej. AAAAvvveeee! Bo w hacjendzie zimno tak cholera, wieczorem na niczym skuipć się nie można. Tylko herbacina za herbaciną , kocyk, skarpety, termofor i goracy prysznic przez zasupłaniem się we wszystkie dresy przed snem. 

A potem budzę się zlana potem w srodku nocy, z przegrzania mam koszmary i otwieram balkon. A rankiem budzę się niczym w krypcie. Nie dogodzisz :)


skomentuj (8)




bo to grzech... 2011-09-27 17:15:45

... pozwolić przejść fortunie koło nosa.  

Pobiegłam skrślać :)


skomentuj (7)




jesień nadejszła... 2011-09-23 11:24:11

Nie podoba mi się, że zielone znaczki blog.pl zastąpiono brzydką spikselowaną żółtą kulką onetu.

Dużo rzeczy mi się ostatnio nie podoba i wróciła mi dawniejsza ostrość (tak myślę). 


skomentuj (5)




ostatki lata 2011-09-21 22:17:38

Pojechałam dziś do rodziców. Posiedziałam chwilę i wróciłam. Pogadałam, ale jakoś się nie kleiło. 

Chciałam też zrobić jesienne zakupy, takie babskie. Dodatki, coś nowszego, trendowego, coś dla ciała, coś dla zmysłów... no i buty. I jakoś nic nie wydało mi się tak jak kiedyś koniecznnie potrzebne i chyba nie czuję się dostatecznie przebojowa do sklepowj oferty. 
Znalazłam moje ulubione jeansy na gumce i nie-czarną kurtkę na weslsze jesienne dni. A największą radochę miała chyba z czekoladowego szejka siorbanego po drodze.

skomentuj (3)




zimno, szaro i do dupy... 2011-09-20 12:36:29

Taki dzień nadszedł, ze tylko leżeć i żreć czekolade. Po zrobieniu wszstkiego tego, co zrobić trzeba i należy.

I nic nnie zaczynać, bo u tak leci z rąk.


skomentuj (7)





grafika&wykonanie:Ja więcej na: dobreszablony.blog.pl